Jeden z taksówkarzy zapewniał mnie raz: Wielka Brytania to najlepszy kraj na świecie!! – Dlaczego tak uważasz? – spytałam. – Każdy chce tu mieszkać, wszyscy do nas przyjeżdżają! Ty tu jesteś, ja tu jestem! To najlepsze miejsce żeby żyć!”



Ludzka kupa na klatce schodowej, wykładziny w toaletach, dywan z petów i opakowań po fast food’ach wokół przystanków autobusowych, niedożywione dzieci, niski poziom edukacji szkolnej. Czy Wielka Brytania to rzeczywiście najlepsze miejsce żeby żyć? „Zachód niewart zachodu” to odpowiedź dla tych, którzy zakładają, że na zachodzie wszystko jest znacznie lepsze niż w Polsce. Zbiór jakże codziennych, a jednocześnie szokujących, lub nieco zabawnych, opowieści polskiej studentki z życia na Wyspach Brytyjskich rzuca zupełnie nowe światło na ten jakże popularny cel emigracji setek tysięcy Polaków. Niewątpliwie wielu z nich osiągnęło na emigracji sukces i odnalazło swoje szczęście, sprawiając tym samym, że ci, co w kraju pozostali, mają niekiedy bardzo przekolorowane wyobrażenie o „wyspach szczęśliwych”. Autorka książki nie ogranicza się jednak do wytykania wad w brytyjskim społeczeństwie. Podejmuje także próby usprawiedliwienia napotykanych dziwności, stawiając wiele pytań odnośnie, jakże aktualnych, problemów tolerancji, ignorancji, wyzwań międzykulturowego dialogu, czy wartości człowieka dwudziestego pierwszego wieku.