„Wywiad ze śmiercią” jest książką, która z pewnością nie pozostanie niezauważona, ba, może wzbudzić kontrowersje, czego świadom jest i Michał Wancerz, i jego anonimowy rozmówca.

– Chcę podzielić się czymś o wiele większym niż czterema godzinami mojego życia, czy też śmierci, jak kto woli. Nie chodzi mi tylko o to, aby opowiedzieć jak wygląda sama śmierć i co dzieje się po niej. Gdybym miał do opowiedzenia tylko to, nie dążyłbym do napisania książki. Chodzi o coś więcej. Gdy wróciłem, okazało się, że posiadam wiedzę, jakiej nie posiadałem za życia. I to właśnie tą wiedzą chcę się podzielić z ludźmi.

– Wiedzę na jaki temat?



-Niemalże na każdy temat. Jest tak obszerna, że nie można jej zaszufladkować. To odpowiedzi na niemalże wszystkie pytania dotyczące sensu naszego istnienia, życia, śmierci. Pytania, które nawet jeśli zostaną zadane, nikt nie oczekuje odpowiedzi, myśląc, że taka po prostu nie istnieje.

Jednym z nich jest pytanie o istnienie Boga. Rozmówca Michała Wancerza zna odpowiedź i na to pytanie. Znajdziecie ją oczywiście w książce.

 „Wywiad ze śmiercią”, to wbrew pozorom rozmowa o życiu. O życiu ludzkości, jej historii i przyszłości. Można ją czytać tak, jak czyta się literaturę science fiction, tyle, że ubraną w formę wywiadu, można też zawarte w niej treści przyjąć jako pewną informację z pewnego źródła. Wybór należy do Ciebie, Czytelniku.