Kompozycja książki „Winnetou czyli krótki przewodnik po coachingu” Artura Tołłoczki oparta jest na bardzo prostej i pomysłowej konstrukcji. Mianowicie, jest zapisem sesji nieistniejącej klientki z coachem. Pomysł nie tylko ciekawy, ale i skuteczny, ponieważ wiadomo, że łatwiej nam przyswajać wiedzę płynącą z tak zwanych życiowych przykładów, niż czysto teoretycznych dywagacji. Na początku publikacji czytelnik zapoznaje się z rodzajami coachingu:



Ja zajmuję się coachingiem życiowym, biznesowym i executive coachingiem dla kadry menedżerskiej. Wszystkie trzy określane są jako rodzaje coachingu holistycznego, czyli zajmującego się potrzebami człowieka. Mogę również pojechać w teren i zrobić coaching operacyjny, czyli narzędziowy. Oczywiście wolę zajmować się człowiekiem i to w bardzo szerokim ujęciu. Nawet, gdy skupiamy się na konkretnej potrzebie biznesowej, na przykład „jak poprawić komunikację z moim partnerem”, nadal dotykamy obszaru potrzeb człowieka. Człowiek ze swoim sposobem myślenia, nawykami, postawami, obrazem świata, odczuciami i potrzebami stanowi całość. Te poszczególne elementy działają jak system naczyń połączonych. Jedne dziedziny mają wpływ na inne. Dlatego mówimy o coachingu holistycznym. Coaching operacyjny, czy narzędziowy, polega na przebywaniu z klientem w jego naturalnym środowisku pracy. Opiera się na obserwacji jego działań i późniejszej rozmowie, która ma na celu poprawienie skuteczności tych działań. Cała tajemnica skutecznego coachingu w terenie tkwi w tym, by skupić się na pozytywach. Poszukuje się pozytywnych elementów w pracy klienta, a następnie koncentruje na poprawie efektywności w oparciu o te pozytywne cechy.

Po zapoznaniu się z rodzajami coachingu, przechodzimy do części praktycznej, czyli krok po kroku podglądamy przebieg sesji klientki autora, docierając razem z nią do rozwiązania problemu, z którym do niego się zgłosiła.

Ciekawa lektura, polecam.