Co zrobisz aby mężczyzna w którym się zakochałaś należał do ciebie. Aby właśnie tobie oddał swoje serce. Prześpisz się z nim? Zaproponujesz mu pieniądze? Zapewnisz Go o swoim całkowitym posłuszeństwie? Nie? To może go porwiesz?

„Zeszyt grafomana – żądza” Siewcy Słów to kategoria romansu, ale czy ma on szczęśliwe zakończenie?



Główna bohaterka Roksana zakochana jest bez pamięci w Emanie. Innych mężczyzn traktuje instrumentalnie, a całą miłością do szaleństwa obdarza tylko jednego. Żeby związek nazwać szczęśliwym, dwoje ludzi musi się kochać, a w tym wypadku problem polega na tym, że Eman nie widzi wielkiego uczucia ze strony kobiety. Traktuje ją jak wieloletnią znajomą, która często odwiedza go w restauracji, w której pracuje. Dlaczego mężczyzna nie pożąda jej tak jak ona jego? Dlaczego nie odwzajemnia jej uczucia? Dziewczyna natomiast gotowa jest zrobić wszystko, aby on z nią był, aby ją wreszcie pokochał i by ona była najważniejsza w jego życiu. Zdesperowana zwabia podstępem chłopaka do swojego domku letniskowego. Eman nie podejrzewa, że z chwilą przekroczenia progu domu, jego życie zmieni się na zawsze…