„W poszukiwaniu źródła. Kim jesteśmy i skąd pochodzimy” stanowi połączenie wiedzy naukowej, aczkolwiek nieakceptowanej oficjalnie, a także przekazów o charakterze mistycznym.

Sam autor publikacji uważa, że:

„Bycie sobą w dzisiejszych czasach jest niezwykłym wyzwaniem, ponieważ każdego dnia jesteśmy bombardowani różnymi rodzajami pożywek dla naszego ego, które istnieje tylko wtedy, gdy zasilamy je własną energią. Jeżeli myślisz, że unikalności nada ci jakikolwiek sukces na polu zawodowym lub materialnym, głęboko się mylisz. Zapatrzenie i obsesja na punkcie fizyczności to tylko oznaka zdominowania przez mózg. Gdy ten przejmuje nad tobą (świadomością) kontrolę, wówczas postrzeganie realiów zostaje zredukowane do poziomu analizy i oceny. Mówiąc krótko, po prostu stajesz się, tak jak biliony ludzi, niewolnikiem własnego umysłu. Zadaniem mediów jest dążenie, abyśmy nigdy nie obudzili się i trwali w śpiączce, w letargu. Mówię ci, rozbudź w sobie świadomość Buddy. Nie stawaj się święty, nie chciej być zbawcą świata, lecz przejdź na drugą stronę mostu. Osiągnięcie świętości polega na połączeniu ze sobą serca, lewej półkuli oraz prawej półkuli mózgu. Świętość to świadomość istnienia w „tu i teraz”, własnej natury nieśmiertelności oraz rzeczywistości, w której żyjemy. To nie jest takie trudne. Jeżeli chcesz stać się świadomym świadkiem, idź na całość i nie oglądaj się za siebie, nie myśl, zwyczajnie zrób pierwszy krok i pozwól, by twoje Wyższe Ja poprowadziło cię na ścieżkę serca. Jesteśmy spętani kajdanami naszego instynktu i intelektu, a wolność cały czas cierpliwie czeka”.



Książka udziela odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące chociażby „naszej” egzystencji. Tego kim jesteśmy, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy? Autor powołując się na określoną wiedzę naukową wykazuje, że nie stanowimy wyłącznie biologicznych organizmów, ale Świadomość.

Książka w ofercie sprzedaży – http://tylkorelaks.pl/887-w-poszukiwaniu-zrodla-kim-jestesmy-i-skad-pochodzimy.html

Fizyka kwantowa dowodzi ponadto, że świat trójwymiarowy stanowi projekcję naszego mózgu, który dekoduje fale elektromagnetyczne (tylko niewielkie spektrum), tworząc fizyczne realia. Ogólny obraz wygląd więc zupełnie inaczej niż dotychczas przedstawiano nam w szkołach. Wychodzi bowiem na to, że stanowimy rodzaj kosmicznych bytów, które tylko na czas ziemski wcielają się w skafandry, czyli ciała ludzkie, wypełniają swoje zadania i powracają do źródła egzystencji.

„Aby „poczuć” przypływ wyższej świadomości, twoje wnętrze powinno być wypełnione światłem. Żeby jednak nawiązać kontakt z nieskończonością, poddaj się głosowi intuicji. Intuicja jest bowiem Boską całością, natomiast człowiek Boską cząstką. Dlatego też będąc w ego nigdy nie zaznasz spełnienia, błogości, prawdziwej radości pochodzącej z wnętrza twojego jestestwa. Stanowimy zaledwie część „całości”, jednak z uporem maniaka, na siłę próbujemy udowodnić, że frakcja jest źródłem mądrości, a wręcz całością”.